Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
40 postów 569 komentarzy

Jaromir

Jaromir - Człowiek, który odcina się od kultury i historii swych ojców jest jak iskra, co zgaśnie zawieszona w bezmiarze przestrzeni.

Wiary człowieka obrażać nie można

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Czyli głos w obronie osoby redagującej zakładkę Religia, a w zasadzie "religia i wartości", czyli ekumenizm i etyka.

Mówiąc szczerze nie wiem kto redaguje zakładkę Religia i Wartości ale wpisy dwóch osób Polonii oraz Nathanela wzbudziły moją czujność. Podobnież w zakładce Religia i Wartości zalęgły się siły nieczyste i trzeba je jakoś wytępić, najlepiej nadał by się ku temu jakiś egzorcysta w osobie redaktora, który cenzurą wytępi heretyków a będzie promował tylko jedynie słuszne idee, właśnie taką myśl zrodziła te wpisy. 
 
Zaraz..., ale czy nie przypomina to wam świętej inkwizycji? Nie wiem, jakimi wypowiedziami osoby potępiane przez tych blogerów zasłużyły  na takie potępienie, ale wiem że między słowami religia i katolicyzm znaku równości postawić nie można, tak jak między słowami chrześcijaństwo i katolicyzm też. Jest wiele religii na świecie i wielu ludzi widzi w swej religii tę jedyną. Popatrzmy jednak rozsądnie. Bóg zostawił nam, ateiści powiedzą człowiek to wypracował, coś co jest podstawą człowieczeństwa, mądrością ponad wszystko. Są to przykazania miłości. „Będziesz miłował Boga swego... a bliźniego swego...” Nie piszę w całości, bo każdy to wie. Tak więc każdy system wartości, każda religia, która spełnia te przykazania jest Religią, właśnie tą  prawdziwą. Czy Bóg wskazał nam jak się nazywa? „Jam jest którym jest...” mówi Biblia. Więc czym jest zakładka Religia i Wartości, jest ona zakładką mówiącą o różnych religiach, różnych poglądach i wreszcie o etyce i systemach wartości w życiu człowieka. Tu powinien móc wypowiedzieć się i powinien być mile witany wyznawca każdego z odłamów chrześcijaństwa, ale przecież i islamu, religii wschodu czy też religii naszych ojców - pogaństwa. Bo każdy, kto spełnia przykazania miłości, spełnia prawa Boga, dzięki czemu jego religia jest prawdziwa. Tak więc zakładka ta powina służyć dyskusji o religioznawstwie, historii religii a nie o jednej i tylko jednej słusznej religii. Tu powinno się rozmawiać o różnych aspektach ekumenizmu a nie wołać o cenzurę, by tylko jedyne słuszne - bo moje, tezy znalazły tu miejsce.
 
Jednak „Religia” wymaga jednego.  Uszanowania wiary drugiego, choćby była ona diametralnie inna w szczegółach. Jeśli wiara spełnia „przykazania miłości” jest Religią taką samą jak moja. Jeśli woła o tępienie poglądów innych, bo są niezgodne z moimi, nie jest. Jeśli ktoś głosi prawdy odmienne od moich, lecz spełniające przykazania miłości, jest mi bratem w wierze. Bo jakież mamy inne rozwiązanie? Już je przeżyliśmy, nazywało się „wojnami religijnymi” i niewiele to wspólnego z miłością bliźniego miały.
 
Dlatego ja proszę o pluralizm wypowiedzi, rozmowę o różnych światopoglądach, pod warunkiem, że wypowiadający się będą szanowali wiarę, system wartości drugiego. Bo człowiek wolnej myśli szanuje wolną myśl drugiego, choćby nawet miał się z nią nie zgodzić.

KOMENTARZE

  • @ Wszyscy
    .
    "Mówiąc szczerze nie wiem kto redaguje zakładkę Religia i Wartości ale..."

    Nie odnoszę się do tego wniosku, ale absolutnie nie popieram stanu kiedy
    właśnie nie wiadomo kto jest redaktorem. Uchylanie się od weryfikacji
    nie budzi zaufania.

    To znacznie ważniejsze od subiektywnego roztrząsania, co jest a co nie jest śmieciem, i czy powinno być zabronione lub nie.

    Dla mnie śmieciem jest traktowanie serio teatru polityki, a mimo to
    staram się spokojnie wyjaśniać swój punkt widzenia.

    Ogólnie dodam (bo jest okazja), że obserwuję dziwne upodabnianie się do S24
  • @ Autor
    .
    Identyczny wpis umieściłem w temacie, z którym ten polemizuje.
    Ciekawe że pasuje do obu wątków, pewnie coś w tym jest.
  • Wspierajmy to, co NAPRAWDĘ przynosi, może przynieść korzyści
    Dążmy do tego, by ludzie byli zdrowi, normalni, świadomi, dogłębnie, a więc rzeczywiście, etyczni, wybitni, a więc zdolni do samodzielnego całościowego analizowania, wnioskowania, czyli dzięki temu mądrzy, a w efekcie dobrzy (ogłupieni, zmanipulowani, o zaśmieconych, zatrutych umysłach, okaleczeni psychicznie, obłąkani, nienormalni, np. na tle religijnym NIGDY - co dowodzi i logika i praktyka - tacy nie będą)!

    Zamiast niewiedzy, zatruwania umysłu, uszkadzania psychiki NAUKA, WIEDZA, zamiast instynktu stadnego ROZSĄDEK, zamiast bierności KONSTRUKTYWIZM, zamiast dawania złego przykładu DOBRY PRZYKŁAD; rozwój, współpraca.
    PS
    Proszę się RZETELNIE zastanowić czy religijność, modły przyniosły, mogą przynieść korzyści – historia już tysiące razy przez tysiące lat dała nam na to DOBITNĄ odpowiedź... Ale ludzie proreligijnie wypaczeni umysłowo, okaleczani psychicznie NIE PRZYJMUJĄ tego do wiadomości...


    PRZEOGROMNA WIĘKSZOŚĆ LUDZI NIE MYŚLI ANALITYCZNIE, A CO DOPIERO CAŁOŚCIOWO (niewielu z nich zdaje sobie z tego sprawę), a jedynie powtarza, czytane, słyszane (w tym celu odpowiednie teksty są recytowane przez środki propagandy/przekazu), wybrane teksty, ich fragmenty, kombinacje, i w ten sposób tworzona jest indywidualna ich kombinacja, stąd wrażenie własnej twórczości (oryginalności), własnego zdania... Dlatego nie ma niczego nowego, a tym bardziej przemyślanego – wszystko opiera się na częściach innych - złych - rozwiązań. Stąd tak b. trudno jest wprowadzić dowolnie konstruktywne - bo NIGDY nie stosowane/nieopierające się na fragmentach dotychczasowych - rozwiązania.
    A jak wprowadzano te wcześniejsze szkodliwe rozwiązania, które stanowią podwaliny kolejnych, skoro ludzie byli im przeciwni? – Siłowo (stąd tak krwawą mamy historię) bądź dzięki długotrwałej, wszechstronnej propagandzie, dzięki której masy zaczynają sobie nawzajem powtarzać POŻĄDANE „własne zdanie” (więc kto ma opanowane środki przekazu/propagandy, ten robi co chce, a masy „uważają to” za jedynie słuszne i że to sami z siebie popierają)...!
    Do tego większość ludzi wybiera, przyjmuje do wiadomości tylko te informacje, które im odpowiadają (trudno żeby wychodziło z tego coś sensownego)...
    Jaki z tego morał dla mnie/konstruktywizmu czyli racjonalizmu? Nic nowego: potrzebne są pieniądze na zaistnienie medialne – jednak nie posłużę się propagandą, a jedynie zdyskredytuję, obnażę, zdemaskuję utopistów, ich doktryny, utopie, i wskażę, racjonalnie uzasadnię konstruktywne rozwiązania, w tym stworzę do tego odpowiednie warunki i nauczę was NAPRAWDĘ MYŚLEĆ, CAŁOŚCIOWO, A WIĘC I DALEKOWZROCZNIE, ANALIZOWAĆ, WNIOSKOWAĆ (by m.in. uniemożliwić powrót do rządzenia/szkodzenia, niszczenia osobnikom destrukcyjnym, by tacy ludzie nie byli rodzeni, tworzeni (...)).
    PS1
    Jako ciekawostkę dodam, że nawet najwięksi przeciwnicy danej doktryny, jednak cytują lub nieco przeredagowują jej wybrane fragmenty, dogmaty jako własne zdanie, argumenty...
    PS2
    Na przykładzie 2. skrzyżowanych listewek zwanych krzyżem...
    Czy ktokolwiek broni komukolwiek okrzyżowania swojego lokum, swojej posesji, tak by zachować neutralność dla otoczenia – proszę bardzo i do woli (w każdej ilości i wielkości). Ale jakim prawem okrzyżowuje się msa wspólne, czyli po części czyjeś!

    Proszę przedstawić prawne podstawy do zamieszczania symboli religijnych w placówkach państwowych?!
    Proszę przedstawić religijne podstawy - zacytować Biblię - do wytwarzania, zamieszczania symboli religijnych nie tylko w placówkach państwowych, ale gdziekolwiek?!
    Proszę przedstawić racjonalne podstawy do wytwarzania, zamieszczania symboli religijnych nie tylko w placówkach państwowych, ale gdziekolwiek?!

    Więc czym - nasuwa się tu oczywiste/retoryczne pytanie - kieruje się większość ludzi, i na jakich podstawach podporządkowuje sobie innych...


    Normalnym, pozytywnym, konstruktywnym, prawym, ludziom PRZEKAZ, INNA DZIAŁALNOŚĆ SŁUŻY OSIĄGANIU POZYTYWNYCH EFEKTÓW. Ludziom upośledzonym psychicznie, niedorozwiniętym, ułomnym umysłowo, nienormalnym, chorym, szkodliwym, destrukcyjnym przekaz, inna działalność służy do osiągania negatywnych efektów, szkodzenia, niszczenia.

    Ludzi można przyrównać do pszczół, os, szerszeni...
    Ludzki umysł ma tendencję do specjalizowania się, doskonalenia, w preferowanym kierunku - zgodnie z tym, co odbieramy, o czym myślimy, co robimy - odpowiednio: degeneracji/rozwoju; destrukcji/konstruktywizmie.
    PS
    Czy można być zdrowym, szczęśliwym w chorym, nieszczęśliwym społeczeństwie...


    OCENIAJCIE WYŁĄCZNIE PO EFEKTACH (nie na podstawie zajmowanego stanowiska, po wyglądzie, deklaracjach, intonacji głosu, msu, okolicznościach wypowiedzi; formie, treści wypowiedzi)...!

    Tak, jak są pożyteczne i szkodliwe programy (często się maskują, udają pożyteczne), tak są, analogicznie, pożyteczne, konstruktywne, pozytywne, oraz szkodliwe, destrukcyjne, negatywne, psychiki, umysły, a, w efekcie, ludzie. Tak, jak szkodliwe programy niosą szkody, tak, analogicznie, szkodliwi ludzie powodują straty. Więc należy, analogicznie do programów antywirusowych, barier przeciw szkodliwym programom, działaniom, stworzyć jednostkę diagnozująca, weryfikująca, ustalającą potencjał, by jak najskuteczniej ustalać, kto kim jest, chronić, rozwijać ludzi wartościowych, ograniczać szkodliwą działalność osobników szkodliwych, zniechęcać do destrukcji, mobilizować do pozytywnego rozwoju, wkładu, awansu, m.in. przydzielając odpowiedni status, wiążący się z odpowiednimi możliwościami, korzyściami, profitami/ograniczeniami, sankcjami, restrykcjami.
    Psychopatom, debilom; kanaliom (pdk) chodzi oto, by odnieść własny sukces reprodukcyjny (a nie o działanie w skali gatunku, a więc o pozytywną prokreację), przekazanie własnych genów, więc jeśli ktoś sprzyja temu celowi, to też może liczyć na wsparcie. A pozostali, stanowiący konkurencję, zagrożenie dla własnego sukcesu, muszą być niszczeni! A ponieważ oficjalne niszczenie powodowałoby sprzeciw, więc nazywa się je pomaganiem, ratowaniem, czynieniem dobra, itp, czyli - JAK WIDAĆ (...) - na odwrót...!
    Dotychczas rządzący, ich wspierający, z nimi współpracujący, kooperujący: właściciele i pracownicy mediów, fabrykanci, bankierzy - beneficjenci, prosperujący dzięki zastanej sytuacji: realizacji utopii - nie chcą, by oficjalnie przedstawiono o nich, spowodowanej przez nich sytuacji PRAWDĘ: wykazano ich niekompetencję, szkodliwość» okazać się pdk» być skompromitowani» obnażeni» tracić profitów, możliwości realizowania swoich potrzeb szkodzenia, niszczenia; pogrążania...!
    Proszę się zastanowić: co ma na celu/osiągnięcie pozytywnych czy negatywne efekty, dobro czy zło: np. zarażanie zarazkami, w tym wenerycznymi, skażanie, trucie, eksponowanie nikotynizmu, trucie nikotyną, bezpośrednio zachęcanie do nikotynizmu, alkoholizmu, narkomani, szkodliwego przyrządzania dań, spożywania szkodliwych produktów spożywczych (produkowanie szkodliwych produktów spożywczych), produkowanie, sprzedaż chemikalii na porost mięśni, nieskutecznych, szkodliwych tzw. leków, emitowanie tzw. reklam, powtarzactwo nazwy stacji, programu, przymuszanie do słuchania radia, telewizji, tzw. reklam, zachęcanie do hazardu, zboczeń seksualnych, religijności, aseksualności, powodowanie, wydawanie irytujących dźwięków, tekstów, hałasowanie (np. przez pojazdowych decybelo-imbecyli, jazgotaczy muzycznych, psiarzy), napastowanie wzrokiem, zmilczanie ludzi prawych, o pozytywnym wysokim potencjale, eksponowanie, wspieranie, wybieranie osobników szkodliwych, zadłużanie, podawanie nie stanu środowiska, przyrody, zasobów, sytuacji zdrowotnej, ekonomicznej, poziomu inteligencji, wiedzy społeczeństwa, tylko wielkości PKB, degenerowanie naszego gatunku, itp.; nazywanie spraw na odwrót, postępowanie na odwrót; wpajanie, realizowanie utopii...
    TRWACZE...
    Nic nie jest bezwzględnie, czasowo, terytorialnie, przypisane, przesądzone, trwałe; nieuniknione (zastana sytuacja to efekt splotu różnych, w tym przypadkowych okoliczności, w tym wynika z doprowadzania do tego- i wykorzystywania umysłowych ułomności mas przez osobniki prosperujące m.in. ich kosztem), czego dowodem jest burzliwa historia ludzkości.
    Ponieważ trwacze nie są zdolni do całościowej analizy, niezależnej oceny sytuacji, nie tylko wygenerować konstruktywne, a więc całościowo przeanalizowane, rozwiązania, ale nawet takie prawidłowo ocenić, więc każdą zastaną sytuację akceptują i uważają za nieuniknioną, konieczną, słuszną, prawidłową (np. system rządzenia, rządzących, religię, jej beneficjentów, tzw. reklamy, za to odpowiedzialnych, nałogi, degeneractwo), a skoro to jest »nieuniknione, konieczne, słuszne, prawidłowe« no to trzeba sobie i innym to uzasadniać, tak jak się potrafi, a więc emocjonalnie, utopijnie (poprzez powtarzanie tego, co się powszechnie mówi, wpaja), a próby tego zmiany trzeba uważać za objaw nienormalności, chęci czynienia zła, więc trzeba być temu przeciwnym...
    PS1
    Skoro oni czegoś nie pojmują, nie potrafią być konstruktywni, są dla siebie i innych destrukcyjni, no to widocznie NIE DA SIĘ tego pojąć, stworzyć czegoś lepszego, więc wszyscy mają z pokorą ponosić skutki zastanej sytuacji...
    PS2
    Ułomne masy będą, po części świadomie, a po części instynktownie, wybierać taki system, popierać takie pomysły, w których będzie możliwość dla nich indywidualnej prosperity i warunki do zaspokajania swoich patologicznych potrzeb szkodzenia, co wynika z degeneracji naszego gatunku, by ich konkurencja, w tym osoby o wysokim pozytywnym potencjale nie mogły przeszkodzić im m.in. w karierze...
    PS3
    Jest źle? To b. dobra, dla jednych świadomie, a dla innych nieświadomie, informacja, i dla tych, którzy to spowodowali i dla ich ofiar, bo innym także jest źle... Trzeba więc wspierać, wybierać tych, którzy czynią źle, bo czyniąc źle robią dobrze..., a poza tym jest szansa załapania się do takiej, i tylko i wyłącznie w takiej sytuacji, fuchy i utrzymania takiego stanu, czyli szkodzenia, bezkarności, prosperowania...
  • @Multimir
    w komentarzach do postu z którym ten polemizuje, jest informacja że nie ma redaktora "przypisanego" do zakładki dotyczącej religii i wartości.
  • @Ciri
    A co mają wspólnego z tolerancją takie np. stwierdzenia na temat katolików? /cytuję/:

    Chcę tutaj powiedzieć tym, którzy uznają jeszcze jakichś innych pośredników (np. Marię), że swoimi wpisami nie wchodzą wcale w zatarg z człowiekiem, lecz z Panem Jezusem, a szczególnie z Bogiem Ojcem!

    Wam, katolikom rola Zbawiciela, tak samo zaczyna przeszkadzać, jak Filipowi,

    Jednak ludzie sprzeciwiają się Woli Najwyższego. Ludzie opanowani pychą i zarozumialstwem, krzyczą Bogu Ojcu w twarz: „Jeszcze Maria, przecież jest pośredniczką i królową, i orędowniczką…„

    Was otumanił złą nauką, watykański kościół.

    mozna tylko dodac, ze ta druga szklanka ("np. wstawienniczą rolę Marii, czy Jana Pawła II,") to szklanka z woda bardzo brudna, brudem grzechu czlowieka.

    Czlowiek w watykanie opowiada basnie, wlasne fantazje i katolicy w to wierza.
    Ale w Prawde w Slowo Boga NIE wierza.

    Jeśli zaś chodzi o naukę kościoła katolickiego, to mamy tutaj do czynienia, nie tylko z wodą brudną, co z błotnistą mazią!

    Jeżeli uważamy, że Ofiara Pana Jezusa jest Doskonała i Ostateczna, to znaczy, że tzw. inni pośrednicy, (Maria, czy papież Jan Paweł II), są wymysłem szatana, a nie Pana Boga.

    Taka wlasie blotnista maz daja przywodcy katoliccy wiernym do picia, tym ich pokrapiaja w kosciolach, chodzac po domach 'po koledzie', tym ich chlapia na naukach religii.

    A katolicy nic zlego w mazi nie widza. Tarzaja sie z miloscia w blocie i mowia, ze sa czysci.

    WSPÓŁUCZESTNICY PAPIESKICH ZŁYCH CZYNÓW!

    Ale czytajac wpisy katolikow, najbardziej kojarzy sie werset:

    "Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten, kto zaprzecza, że Jezus JEST Mesjaszem? Ten właśnie jest Antychrystem, który NIE UZNAJE Ojca i Syna.(1Jan.2:22)


    Nauki watykanskie przecza Slowu Boga, a wiec NIE UZNAJA Ojca i Syna.

    -------------------------

    Co w tych cytatach jest prawdą? Co jest przejawem tolerancji i szacunku dla katolików?

    Coś ci się strasznie pomyliło, Ciri.
  • Co NAPRAWDĘ robią katolicy/jak PROWOKUJĄ
    osoby zdolne do, mniej czy bardziej, niezależnego myślenia (zwane ateistami, heretykami), by móc „stawać się” ofiarami i przystępować do ataku zwanego „obroną”...
    Otóż wszystko robią na POKAZ, KOMUNIKUJĄ, że tylko ONI są prawdziwymi polakami, kierują się rozumem, opierają na prawdzie, chcą dobra Polski, tylko będąc katolikiem jest się prawdziwym patriotą, objawem prawdziwego patriotyzmu są skrzyżowane liistewski, deski, belki, modły, chodzenie do kościoła, pasienie kleru, itp...

    Taka niewiedza, nonsensy, brednie, ciemnota, tempota, nawoływanie do, wszechstronnego, pogrążania się, innych, prowokacje, doprowadzają nas do białej gorączki, również i z tego powodu, iż przeciętny ateista posiada większą wiedzę na temat katolickiej org. religijnej, religijności niż przeciętna cała obsada kościoła podczas mszy...!!

    „FAKTY I MITY” nr 26, 03.07.2008 r.: Z licznych sondaży przeprowadzonych wśród pensjonariuszy zakładów karnych w RParafialnej wynika, że są to w 99,9 procentach katolicy.
    [Dziękujemy Ci nieomylny Ojcze Święty, Nauczycielu ludzkości, moralny Autorytecie, duchowy Przywódco itp., itd.; Kościołowi za umoralnianie społeczeństwa; politykom, państwowym urzędnikom itp. za pasienie naszymi pieniędzmi pasterzy; środkom przekazu za szerzenie katolickiej ideologii; itp. (Unia Europejska, Świat, oprócz podziwu, chyba pękają z zazdrości...) – red.]

    „FAKTY I MITY” nr 25, 06.2008 r. ŻYCIE PO RELIGII
    CO DLA IDIOTÓW?
    (...) im bardziej człowiek jest inteligentny, tym mniej wierzący. (...) wśród członków elitarnego Royal Society zaledwie 3,5 proc. uczonych wierzy w Boga, podczas gdy brytyjska średnia to 68,5 proc. wierzących. Podobnie jest w USA, gdzie zaledwie 7 proc. członków Amerykańskiej Narodowej Akademii Nauk to ludzie wierzący. (...)
    Marek Krak


    * „FAKTY I MITY” nr 15, 19.04.2007 r.: Według sondażu przeprowadzonego przez „Newsweek”, zaledwie 18,6 proc. polskich katolików zna dziesięć przykazań Bożych.
    I co z tego? Ważne, że większość daje na tacę i kocha papieża.

    „FAKTY I MITY” nr 30, 02.08.2007 r.: Na 90 procent katolików tylko ok. 2 procent zna katolickie credo i prawdy własnej wiary.

    www.o2.pl / www. sfora.pl | 1 źródło Wtorek [28.09.2010, 19:22]
    WIERZĄCY NIE MAJĄ POJĘCIA O RELIGII. TO ŚLEPA WIARA
    Więcej wiedzą ateiści i agnostycy.
    Chcesz się czegoś dowiedzieć o religii, to porozmawiaj z ateistą - taki wniosek wynika z ostatnich badań przeprowadzonych przez Pew Research Center. Luki w wiedzy wśród niektórych wierzących nadają nowe znaczenie terminowi "ślepa wiara" - komentuje latimes.com.
    Przykład? Większość ankietowanych protestantów nie potrafiło wskazać Marcina Lutra jako siły napędowej reformacji protestanckiej.
    Katolicy? Nie byli lepsi. 4 na 10 nie potrafiło odpowiedzieć na pytania dotyczące jednej z najważniejszych ceremonii podczas mszy: błędnie twierdzili, że chleb i wino symbolizują jedynie ciało i krew Jezusa Chrystusa...
    Ateiści i agnostycy z reguły odpowiadali na pytania bezbłędnie...
    Skąd ta wiedza na tematy religijne u osób niewierzących lub wątpiących w istnienie Boga?
    Amerykańscy ateiści i agnostycy wyrośli w religijnej tradycji, często zrezygnowali z wiary świadomie, po wielu latach badań i dociekań - komentuje wyniki badań Alan Cooperman, dyrektor badań w Pew Research Center.
    Dodatkowo, jak twierdzi Cooperman, większość z nich to wykształceni ludzie, którzy uważają, że "wypada wiedzieć".
    Co jednak ciekawe, wykształceni ateiści i agnostycy pokonali w wiedzy na temat wiary także wykształconych wierzących... | WB

    [A odnośnie wiary w demokrację, to podobnie kompetentni są wyborcy... - red.]

    "FAKTY I MITY" nr 31, 09.09.2007 r.: Niemal 72 procent respondentów CBOS opowiada się za nauką religii w szkołach publicznych. Żadnej religii w szkole nie życzy sobie 24 procent Polaków (4 proc. nie ma zdania). Komentatorzy mediów nie kryli zdumienia: „Aż tak wysoki odsetek?!”.
    Odpowiadamy: Oto przykład klerykalnej manipulacji! Otóż nikt nie dodał, że – według tego samiutkiego sondażu – 57 procent spośród rzeczonych 72 proc. chce, aby w szkole na tzw. religii uczyć o... różnych religiach i wyznaniach. Wyraźnie zaznaczyli, że nie chcą religii katolickiej, tylko religioznawstwa! W kraju, gdzie 92,2 proc. obywateli deklaruje się jako katolicy, zaledwie 20 procent godzi się na własną religię w szkole! To świadczy o totalnej porażce Kościoła, którą usłużne media przekuły w zwycięstwo.

    Były ksiądz, a obecnie redaktor naczelny tygodnika „Fakty i Mity” szacuje, iż co najmniej 90% członków kor to byli wierzący, bądź od początku biznesmeni.
  • @Polonia
    Z całym szacunkiem, ale dyskusji nie wywołały poprzednie wpisy, ale ten ostatni, którego zbyt wysoka pozycja na stronie wywołała taką debatę. Czy poprzednie wpisy były promowane? Bo nie wiem.
  • @Cubee
    Rozumiem.

    Sugestia na początku obu tematów podziałała. a mam silną alergię na
    cenzurę, więc.....

    * * *

    I na temat.

    Co obraża wiarę człowieka?
  • @Ciri
    Prawie połowa cytatów pochodzi z jego postu i jego komentarzy.
  • @Polonia
    Byłoby dobrze gdyby NE udostępnił katolikom kategorię odrębną na "NowoEkranowy Klub Katolików", albo "Klub Katolicki na NE". Można to traktować od strony obywatelskiej inicjatywy, będzie to element ruchu społeczno-politycznego w ramach bloku wyborczego wokół NE. Zatem czy warto nas poprzeć czy lepiej nas w końcu tak zniechęcić że odejdziemy całą grupą z NE szukając innego wirtualnego lądu?

    Myślę że moja idea odrębnej kategorii zostanie rychło zrealizowana jako projekt samoorganizacji społeczno-politycznej części blogerów, a nie fanatyzmu religijnego. Chcemy się liczyć w budowie lepszej Polski czy nie? NE ma mieć w tym jakąś rolę nieco większą niż w tym roku? Z katolikami czy bez? Jaka fama pójdzie o NE jeżeli odejdzie stąd duża grupa katolików? Jak prawica na to zareaguje cała?

    Nie damy sobie w kaszę dmuchać. Czujemy swoją siłę i ją wykorzystamy z Bożą pomocą :) Miłujemy nieprzyjacioły nasze, ale to nie znaczy że damy niszczyć kanon wiary, podważanie go jest zawsze czymś ohydnym. Niech ci dranie zaatakują tak islam i judaizm, a szybko zrozumieją swój błąd.

    Chyba znalazłem złote rozwiązanie, bo szukałem też pomysłu na ów KLUB KATOLICKI na NE dla nas. Najpierw myślałem o nowym, zbiorowym-redakcyjny blogu, ale czym jest marne ziarno piasku w piaskownicy, co innego kiedy jest to wydzielona całkiem WIDOCZNA część piaskownicy na własny kąt do samodzielnego, samorządnego zagospodarowania. I to jest nasz postulat, bo sądzę że mnie poprzecie :) Jam to nie chwaląc się wymyślił tego wieczora.
  • @Marek Kajdas
    Wysłałem podobną propozycję Redakcji.
    Niech i Pan spróbuje.
    Czyli materiały proreligijne znikają z strony głównej (my, tzw. ateiści, nie kojarzymy konstruktywnej działalności z ateizmem, nawet nie promujemy ateizmu. Katolicyzm ma inne zasady i cele).
  • @Marek Kajdas
    Tu z tobą bym się zgodził, tylko pytanie co można tam umieszczać, w tym klubie KATOLICKIM? Czy ma być to rezerwat myśli katolickiej i wszelkie odstępstwa od wiary są zabronione? Czy polemika też byłaby dopuszczalna. Ostatecznie takie czysto katolickie portale istnieją. Więc tam można rozwijać myśl czysto katolicką. NE mam nadzieję takie nie jest, dlatego katolicy tu piszący nie powinni obrażać się i żądać cenzurowania myśli różniącej się od "prawdziwego katolickiego" wyobrażenia.
  • @artykol
    Tzw. katolicy na NÈ chca zabronic gloszenia Slowa Boga-Biblii.
    Chca opanowac nowy przyczolek 'jedynie slusznie myslacych'.

    Nie dbam co beda robic, ani jak sie to potoczy, bo wiem co bedzie na koncu.

    Na koncu swiata.
  • @Jaromir
    Nie rezerwat, a kuźnia nowych idei i pomysłów, jak budować Boży Świat. To miejsce na kreację, a nie refugium.

    I oczywiście wstęp dla heretyków wzbroniony. Niech się też "rozwijają", ale we własnym gronie. Nam nic do tego, dopóki nie zapragną wrócić do KK.
  • @Redaktor1966
    Mam swoje dojścia do redakcji NE, niektóre wykorzystuję, inne jeszcze nie, np do ŁŁ nie pisałem, może dzisiaj napiszę. To już nie są żarty, trzeba wypracować jakiś kompromis, rozwiązanie, bo szykuje się wojna religijna ;)

    Cenię Pana teksty jeżeli nie wchodzą z butami w to co mi drogie i święte, ale niestety RÓŻNIE bywa :(

    @Jaromir
    Klub Katolicki będzie projektem określonego środowiska i grupy osób, które będą wspierać (kto z nich zechce) aspiracje polityczne opozycji niepisowskiej, więc jestem 100% PEWNY POPARCIA NE prędzej czy później. Możemy nawet obstawiać ile mi zajmie załatwienie tej sprawy. Daje sobie czas do soboty. Może mało, ale podoba mi się to wyzwanie.

    Polemika jest dopuszczalna na NASZYCH warunkach i tu nie może ingerować NE za głęboko, a najlepiej wcale. W końcu to nie jest jakieś stanowisko NE, ale grupy niezależnych blogerów na blogerskim portalu. Portale katolickie są, na pewno sobie taki założymy kiedyś, ale NE wystarczy żeby był w fundamentach POLSKI, PRZYZWOITY I PATRIOTYCZNY. Taki będzie, albo nas tu nie będzie.

    Na czym polega problem? Na pobycie w jednym ciasnym pokoju zwanym kategorią RELIGIA. Chcemy mieć odrębny, nie będzie wtedy nikomu duszno. Nie będzie też wyróżnienia katolików, ale określonej grypy BLOGERÓW. Inne religie też mają tylu sympatyków? Więc walczcie o swoje kluby jak my o swój.

    Mam nadzieję tylko że nie powstanie klub palikotów, klub satanistów itd
  • autor, wszyscy
    Dobra jest podstawa dyskusji: "Miłuj Pana Boga i bliźniego swego".

    Problem, że w wielu wypowiedziach czuje się postawę:
    "Miłuj bliźniego swego i czyń go poddanym".
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Nie mówimy o jakiejś UTOPII, ale o konkretnej sytuacji na Nowym Ekranie, gdzie w JEDNYM folderze mają się wg bluźnierców i redakcji NE zmieścić wszyscy. W tej chwili piszę PW do Romualda Szeremietiewa w tej sprawie żeby bezpośrednio poprosił kogo trzeba w NE o rozsądne ustabilizowanie sytuacji.

    Ma Pan coś np do Matki Bożej? Nie sądzę. Tu mamy przykład miłości do ludzi w NAJCZYSTSZEJ wręcz postaci kosztem własnego Syna. Przykazanie miłości w praktyce i to jakiej. Hiob był mniej doświadczony i w końcu za życia wynagrodzony, próby odwrócone. I jakie jest dla Polski znaczenie Hioba, a jakie Matki Bożej Królowej Polski?

    Mógłby Pan od czasu do czasu być mocniej po katolickiej stronie, bo tu się waży ważna kwestia. Albo przegramy na NE, albo będziemy się liczyli jako może niezbyt liczna grupa, ale znacząca bardzo dużo. Co innego spory o istotę Pana projektu CP, a co innego obrona wiary w tradycji polskiej. Kult Maryjny właściwie rozumiany to esencja polskości. Nie przemogła nas diabelska jak się okazuje po wiekach reformacja.
  • @Marek Kajdas
    Po pierwsze - ja nie jestem po katolickiej stronie;
    ja jestem po stronie polskiej.

    Od tego trzeba zacząć , aby nie mylić pojęć.

    Natomiast przypadki obrażania uczuć religijnych - należy potępiać i piętnować, ale nie poprzez zakazy, a poprzez wskazywanie podłości poglądów ich autorów.
    Fundamentalizmem nie da się niczego nowego zbudować, zwłaszcza, gdy okazuje się, że te fundamenty nie do końca są jednoznacznie określone.

    PS. Proszę nie grać na uczuciach religijnych. To zła droga dla budowy sprawiedliwego państwa. Wiara jest spoiwem, ale nie może być fundamentem; bo wyobrażenia wiary są indywidualne.
  • @Marek Kajdas
    Ten problem będzie rozwiązany wraz z wdrożeniem mojego pomysłu - jest zielone światło ze strony NE. Na razie Mariovan jest zakopany w tym co zostało zaniechane i innych projektach.

    Będzie trzeba ustalić osobę, która będzie decydować co jest, a co nie jest katolickie - najlepiej jakiegoś księdza, by uniknąć kłótni w rodzinie. NE nie ma ludzi do rozstrzygania tego jak i wielu innych bardzo potrzebnych rzeczy, a z drugiej strony nie chce ingerować czemu ktoś coś dodaje do zakładki religia, a nie gdzie indziej.

    Rozwiązanie to pozwoli zakładać kluby każdej religii, itp. i skończy się raz na zawsze problem cenzury.
  • @Marek Kajdas
    "Byłoby dobrze gdyby NE udostępnił katolikom kategorię odrębną na "NowoEkranowy Klub Katolików", albo "Klub Katolicki na NE"."
    --------------------------------------***-------------------------------------

    To jakby naodwrot do tego co czynil JP2.
    Przeciez on zblizal wszytskie religie. Zydow nazwal bracmi w wierze...

    Zastanawiajace jak wraz ze smiercia JP2 umiarla w katolikach idea zblizania religii i wyznan.
  • @Marek Kajdas
    Pytanie, co nazywasz bluźnierstwem? Czy chodzi ci np. o religie protestanckie, które na bazie Pisma Świętego odrzucają rozbudowany w katolicyzmie polskim i prawosławiu kult Maryi? Czy też tych religioznawców, którzy wskazują, że wiele elementów tego kultu ma rodowód pogański - Matki Ziemii - rodzicielki. Tak jak napisałem, przy całym szacunku dla wiary człowieka o sprawach religii można dyskutować opierając się na argumentach naukowych. Bo tak naprawdę boska rola Maryi, duch święty, świętych obcowanie w Piśmie Świętym ma dość słabe oparcie, to kulty powstałe już gdy chrześcijaństwo wpisało się w cywilizację grecko-rzymską. Prawdy wiary to jedna rzecz, naukowa dyskusja zupełnie inną. Jednego trzeba unikać, nazywania bluźniercami ludzi, którzy w swej religii inaczej interpretują Pismo Święte.
  • @bar-bara
    Niektórym katolikom i to chyba w znaczącej liczbie idee ekumenizmu były i są obce. Oni zagryzali zęby, gdy IP2 modlił się w synagodze, w kościele prawosławnym ale przed głoszeniem swoich treści powstrzymywał ich autorytet JP2. Dziś zrobiono coś czego z pewnością nie akceptuję. JP2 ogłoszono błogosławionym, zewnętrznie jego idee są święte a po cichu robi się swoje. Bluźniercami, heretykami nazywa się tych, którzy wierzą w tego samego Boga, w syna Bożego a tylko pewnymi szczegółami inaczej swoją wiarę pokazują. Tak, masz rację, to jest zaprzeczeniem nauk JP2.
  • 5*
    Tolerancja (nie mylić z akceptacją) długo była wyznacznikiem Rzplitej.
  • @ALL
    "Jednak „Religia” wymaga jednego. Uszanowania wiary drugiego, choćby była ona diametralnie inna w szczegółach."
    .
    Dokładnie. SZACUNEK dla innych wartości... chyba, że zakładają wojnę...
    [ateista],
    katolicy / chrześciajanie - tak,
    "wyznanie trotylowe" - sami odpowiedzcie.
  • @Jaromir
    Mnie nie obchodza naki czlowieka. JP2 byl czlowiekiem.

    Ja wierze w Boga, a nie w czlowieka. Wierze w Boga, wiec jestem wierna Bogu.
    Mam Slowo Boga, ktore Stworca mi dal.

    Ja religii nie obrazam. A zreszta nawet gdybym obrazala, to czy religie sa Bogiem? Nie! Sa religiami. Religia=wierzenie .
    Wiara=religia w np.czarnego kota, czy ten czarny kot sie obrazi?

    Ale jak ktos porywa sie obrazac Stworce i Jego Slowo, to zareaguje.

    Co innego w co ludziska wierza i niewierza, a co innego Bog i Jegop Slowo.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031