Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
34 posty 428 komentarzy

Jaromir

Jaromir - Człowiek, który odcina się od kultury i historii swych ojców jest jak iskra, co zgaśnie zawieszona w bezmiarze przestrzeni.

Harry Potter ekspertem Macierewicza

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak ustalili pewni dziennikarze śledczy, jest wysoce prawdopodobne, że Macierewicz postanowił skorzystać z usług Harry Pottera, w udowodnieniu swojej teorii "zamachu”.

 Na kilka dni przed uroczystościami piątej rocznicy katastrofy pod Smoleńskiem pojawił się Antoni Macierewicz z zapowiedzią swojego „nowego” raportu w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem. Później pojawia się przeciek z prokuratury pokazujący wyniki najnowszych badań zapisu z rejestratora głosów w kokpicie. Uderzony tym PiS następnego dnia prezentuje raport i organizuje manifestacje „patriotyczne”. Również prezydent Bronisław Komorowski nie próżnuje, składa kwiaty na grobach ofiar na Powązkach. Różnica między tymi dwoma grupami jest taka, że jedni składają kwiaty na grobach ofiar tej katastrofy, drudzy przed pałacem w którym obecnie urzęduje prezydent Bronisław Komorowski. Gdzie sens, gdzie logika? Do czego to prowadzi? Tu nie ma szacunku dla ofiar, nie ma próby ustalenia faktów. To tylko jedna z form bardzo brudnej kampanii prezydenckiej.

Mówienie o „nowym raporcie” Macierewicza jest mocnym naciąganiem tego słowa. Po wielu różnych nieprzemyślanych pomysłach na „zamach” jak sztuczna mgła, rakiety strącające samolot, działanie helu itd. itp. Antoni Macierewicz lansuje obaloną już wiele lat temu teorię „wielkiego wybuchu”. Pewnie wielu się zapyta, dlaczego obalona. Obalona została ona w czasie przeprowadzonych w Polsce co najmniej czterech sekcji zwłok, w tym Anny Walentynowicz, przy której uczestniczył wskazany przez rodzinę ekspert. Obaliły ją również zdjęcia ofiar, które swego czasu pojawiły się na rosyjskim portalu a także zachowanie rodzin ofiar, które rozpoznawały swoich bliskich w Moskwie.

Wybuchowi towarzyszy fala akustyczna, cieplna, uderzeniowa. Ciała ofiary będących w pobliżu wybuchu z reguły noszą oznaki poparzeń, włosy są spalone, szczególnie, że w samolocie będącym w swej konstrukcji rurą fale te mają bardzo małą objętość dla swej propagacji, stąd są skupione. Dla zobrazowania można by to porównać do wybuchu w prostym odcinku kopalni. Jakie są obrażenia wśród ludzi wiemy z opisu obrażeń u górników. Tych elementów nie stwierdził „ekspert” wyznaczony przez rodzinę Anny Walentynowicz, również nie widać ich na zdjęciach, które swego czasu publikował portal rosyjski. Nie widział tego również brat Marii Kaczyńskiej, a jest to osoba wojskowa, obeznana z elementami wskazującymi na wybuch. Nie widział tego również Jarosław Kaczyński, gdy w Smoleńsku rozpoznawał brata.

Cóż więcej, Antoni Macierewicz dość mocno mota się w liczbie tych wybuchów. Najpierw twierdził, że były trzy, bo wskazywały na to wykresy z czujnika przeciążeń. Ten argument zniknął, możliwe, że ludzie związani z lotnictwem przetłumaczyli mu, że są to normalne skoki, jakie normalnie występują w czasie lotu. Później sam Macierewicz nie wie ile ich było i jakiej siły. Raz mówi o wielu, innym razem o jednym potężnym. Dlatego też z dużą pewnością można stwierdzić, Antoni Macierewicz nie wie co plecie, a plecie, bo dziś, po 5 latach trudno wycofywać się z tej drogi do której tak mocno przekonywał. To prawda, trzeba było to zrobić wtedy, gdy na ciałach Anny Walentynowicz i Zbigniewa Wassermana tych śladów nie wykryto.

Dziś w zasadzie nie ma nic więcej, bo dowody przedstawione przez prokuraturę z pewnością PiS nie zadowolą. Oni wołają o „prawdę”, tyle, że ma być to ich prawda, której nieprawdziwość już dawno udowodniono. A fakty pokazują one ogromną odpowiedzialność ciążącą na środowisku PiS, zarówno w zakresie chęci dowodzenia na pokładzie samolotu, i podejmowania ryzykownych działań, wyrażanej przez Lecha Kaczyńskiego w locie do Gruzji, a potwierdzonym pismem Gosiewskiego *1. Jego pierwszy punkt „Czy pilot ma prawo odmówić wykonania rozkazu zwierzchnika Sił Zbrojnych RP?” wyraźnie koreluje z najnowszymi odczytami rozmów w kokpicie dokonanymi przez uprawnione polskie laboratoria analizy zapisu głosu.

Jedynym, co mnie może zadziwić, w opowieściach Macierewicza, to będzie moment, w którym powoła na eksperta Harrego Pottera. Dziś biblią smoleńską dla jego zwolenników staje się beletrystyka Jurgena Rotha, chodzą, opowiadają, kto to mógł być tym politykiem zlecającym zamach. Oczywiście jak wszem i wobec wiadomo, zamachy zwykle zlecają politycy, jak prezydent Rosji, czy USA ma ochotę kogoś zabić to osobiście będzie szukał zamachowca. Śmiać się, czy płakać? Ale skoro ta informacja jest wiarygodna, warto więc sprawdzić, co Harry Poter ma w tej sprawie do powiedzenia. Też beletrystyka, też źródła niesprawdzalne,  Ale Harry Potter ma znaczną przewagę nad panem Rothem, ma dobre kontakty zarówno z przywództwem czarodziejów jak i mugoli. A tak na poważnie, bo o tym nowym „PiS dowodzie”, to można tylko w stylu kabaretowym, myślę, że w Polsce jest znacznie więcej osób, które mogły by napisać takie książki jak np. FYM, czy blogier Białas, tyle, że oni piszą niezgodnie z linią Macierewicza, nie nadają się.

Dziś tak naprawdę nikt nie chce wyjaśnić tej katastrofy. Zwolennicy PiS chcąc działać podprogowo, bo na nic więcej nie mają dowodów, będą opowiadali o zamachu. Sądząc po zachowaniu Marty Kaczyńskiej, ostentacyjnie ignorującą A.Dudę, który, z tego co mówi prasa ,nawet składając kwiaty na grobie Marii i Lecha Kaczyńskich chciał uprawiać politykę, wypisując na szarfie swoje hasło wyborcze, rodziny ofiar mają dość uprawiania polityki na grobach ich bliskich.

Myślę, że większość społeczeństwa też.

  

 zdjęcie: reakcja Harry Potera na najnowsze ustalenia "dziennikarzy śledczych"

* 1 http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9

KOMENTARZE

  • Autor
    "Dziś tak naprawdę nikt nie chce wyjaśnić tej katastrofy. Zwolennicy PiS chcąc działać podprogowo, bo na nic więcej nie mają dowodów, będą opowiadali o zamachu."

    Nikt nie chce - pisze pan od siebie?
    opowiadają o zamachu- to może być prowokujące , nie mniej jednak część społeczeństwa chce takiego wyjaśnienia.
    Te rocznice i miesięcznice są po to by nie zapomnieć.
    A że polityczna to sprawa -bo zginęli politycy , a u nas akurat czas wyborów, i nie zapominaj pan że to lemingi wywołały temat bo też chca coś ugrać , tylko w białych niby rękawiczkach.
    A jeśli Macierewicz według pana ma skorzystac z usług Potera to pan chyba z usług "Czarodziejek z księzyca" że zrobią pstryk i problem przestanie istnieć.
  • @klementyna 12:07:16
    Nasza kultura jak najbardziej popiera pamięć o zmarłych, dlatego bez względu na to, ile razy w roku byśmy obchodzili miesięcznicę, tygodnicę, czy nawet dziennicę, nikt by się nie dziwił, tyle, że my obchodzimy pamięć zmarłych albo w kościele na mszy poświęconej zmarłym albo nad grobem a nie latając po głównej ulicy miasta, czy też przed byłym miejscem pracy zmarłego. Składanie kwiatów przed urzędem, w którym urzęduje prezydent Bronisław Komorowski jest po prostu śmieszne.
    Opieranie rozważań o tym, kto to zlecił "zamach" na podstawie powieści beletrystycznej, bo tak tylko można określić to dzieło Rotha, jest znowu śmieszne.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728