Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
38 postów 511 komentarzy

Jaromir

Jaromir - Człowiek, który odcina się od kultury i historii swych ojców jest jak iskra, co zgaśnie zawieszona w bezmiarze przestrzeni.

Jarku, tu cię nie było

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Po odejściu w niesławie rządu Leszka Millera, w Polakach zaświtała nadzieja, że wreszcie połączone partie wyrosłe z Solidarności, PO i PiS, zaczną rządzić zgodnie z polską racją stanu. Oddaliśmy im swoje głosy i…

Szybko po wyborach okazało się, że partie te wcale nie miały zamiaru dojść do porozumienia i działać razem. Jedni drugich obwiniali za ten fakt, ale tak naprawdę nigdy Donald Tusk i Jarosław Kaczyński nie mieli takiego zamiaru, by działać razem. Było to bardzo sprytne socjotechniczne posunięcie, na które się złapaliśmy. PO udając liberałów zgromadziło elektorat chcący zbliżenia Polski z zachodem, rozwoju kraju. PiS zgarnął elektorat patriotyczno-katolicki i obie partie zaczęły się ze sobą kłócić antagonizując swoich zwolenników. Duże wsparcie w tym antagonizowaniu zapewnił tu międzynarodowy katolicki koncern medialny, redemptoryści i ich „Radio Maryja”, z jednej strony podburzając swych słuchaczy, z drugiej strony robiąc z nich konsolidujące to środowisko pośmiewisko – „moherowe berety”. Dzięki temu wciągnięto Polaków w prostą grę „muszę głosować na PiS, by nie wygrało PO”, „muszę głosować na PO, by nie wygrało PiS”, z jednoczesnym „nie oddam głosu na inne partie, bo i tak nie mają szans, a mój głos może zaważyć, że wygra PiS albo wygra PO”. Wspaniała zabawa socjotechniczna, na której po dziś dzień partie te budują swój wynik wyborczy. Głosuj na PiS, bo PO fałszuje wybory - zabrzmi z mównic rozstawionych przez PiS 13 grudnia ta sama fałszywa piosenka, w którą Polacy znów mają uwierzyć. Czy ktoś słyszał o jakimś programie, pomyśle, jak rozwiązywać problemy nurtujące obywateli? Jeśli coś wymyśli PO, to PiS będzie przeciw i na odwrót. Nawet w sytuacji tak skrajnej i jednoznacznej, gdy PO chce ustawy chroniącej przed przemocą w rodzinie, Kaczyński nosi w klapie białą wstążkę, że też jest za taką ustawą, ale nie tą proponowaną, nie tak jak PO, bo ustawa PO jest zła, a ustawa PiS będzie dobra.
 
O ile PO w miarę sprawnie usadowiło się na swoim elektoracie pod hasłami „coś ty głupi, będziesz jak babcie w moherowych beretach głosował?” „Lepiej schowaj babci dowód”, to PiS miało większy problem. Po pierwsze musieli pozbyć się konkurencji do serca Tadeusza Rydzyka i mediów zakonu redemptorystów, czyli LPR, Romana Giertycha. Między innymi w tym celu po dwóch latach sprawowania władzy PiS powierzoną mu władzę oddał, zyskując w zamian za to likwidację swoich koalicjantów, Samoobrony i LPR, co zapewniło PiS miejsce jedynego politycznego reprezentanta redemptorystów. Wiadomo, że przy okazji PiS zabezpieczył swoje dotacje do partii, które mógł utracić, ze względu na nieprawidłowości w rozliczeniach funduszy na kampanię wyborczą. Czy Jarosław również uwierzył wtedy w swoją wielkość? W to, że będzie mógł samodzielnie rządzić? Trudno to dziś jednoznacznie ocenić, możliwe jest, że „pomogły” mu w tym sondaże dające mu w momencie, gdy zdecydował się wykończyć swych koalicjantów, wyraźne przewodzenie, wykazujące, że ma szansę na samodzielne rządy, podczas gdy tak naprawdę naród miał go już serdecznie dość, co pokazały wybory. Faktem jest, że ratując dotacje i niszcząc swoją prawicową konkurencję, de facto całą prawicę, utracił władzę na rzecz PO, by jej nie odzyskać przez kolejnych 8 lat, a może już nigdy.
 
Kulawy kombatant
 
Głównym problemem Jarosława pragnącego uchodzić za „wielkiego patriotę” jest brak kombatanckiej przeszłości. Jego rodzina Polakami czy „polskimi patriotami”, jak to ujął w jednym ze swych wywiadów Kaczyński, jest dopiero od dwóch pokoleń. Jego przodkowie wywodzili się spod Odessy i z terenów dzisiejszej Białorusi, dziadowie, jak sam wspominał, kończyli szkoły rosyjskie, a po polsku słabo mówili.
 
Kombatancką kartę mógł im zapewnić ojciec, Rajmund Kaczyński, który był uczestnikiem Powstania Warszawskiego, rannym w tym powstaniu i również w nim odznaczonym za męstwo. Ale do niego bracia nie bardzo chcieli się przyznawać, gdyż po wojnie był jednym z głównych budowniczych PRL, zaufanym i docenianym przez ówczesną władzę. Brał udział w szkoleniach zagranicznych, pracował za granicą, w czasach, gdy większość polskiej kadry inżynierskiej mogła tylko o tym pomarzyć. On zapewniał braciom status materialny, zapewniał im możliwość zabawy w opozycję, choćby kręcenia się wokół KOR (Jacek Kuroń, Ewa Milewicz, Konrad Bieliński, Seweryna Blumsztajn, Andrzej Seweryn, Lejb Fogelman), ale do ojca jako kombatanta bracia przyznać się nie chcieli, bo przyznaliby się, że byli po prostu „bananową młodzieżą”, jak ówcześnie określało się dzieci wysokich urzędników PRL, przykład rajdowiec Andrzej Jaroszewicz.
 
Bracia jednak bardzo aktywni w środowisku Żoliborza tamtego okresu nie byli. Pewnie wpływ na to miało kilka czynników. Sam fakt wyższego statusu materialnego, który zapewniał ojciec, charakter Jarosława, który tak jak dziś w PiS wymagał bezwzględnego posłuszeństwa, na co zgadzał się brat Lech, ale inni już nie chcieli, oraz uczestnictwo w filmie „O dwóch takich, co ukradli księżyc”, czego zazdrościli im koledzy i co powodowało, że bracia nie czuli się zbyt dobrze wśród rówieśników z żoliborskiego Lelewela. Woleli zamykać się we własnym środowisku, gdzie w tandemie Jarosław pomysłodawca i Lech wykonawca czuli się wspaniale. Wtedy pewnie powstało widoczne po dziś dzień odczucie, cały świat jest przeciw nim, a oni są jedynymi sprawiedliwymi walczącymi w słusznej sprawie.
 
Prawdopodobnie również pozycji swego ojca, choć tu można by więcej czynników podać, zawdzięczali fakt, że godziny internowania działaczy opozycyjnych, po wprowadzeniu stanu wojennego, spędzili spokojnie w łóżkach, a o samym wprowadzeniu tego stanu dowiedzieli się, jak wspominał Jarosław, dopiero koło południa w kościele na mszy.
 
Fakt ten później mocno ciążył na budowie wizerunku „patrioty – kombatanta”, niezbędnego dla budowy partii dla elektoratu patriotyczno-katolickiego. Co więcej, Lech miał bardziej kombatancki życiorys, mimo tego, że w pracy doktorskiej wychwalał idee Lenina, że nauczał ludzi stojących za stanem wojennym, to on był doradcą i brał udział w wydarzeniach w Stoczni Gdańskiej, Jarosława tam nie było. Nawet ta namiastka kombatanctwa upadła po śmierci Lecha. Stąd Jarosław próbował rozpaczliwie wejść w buty brata i w czasie obchodów rocznicowych w Stoczni Gdańskiej usłyszał słynne słowa „Jarku, tu cię nie było.” Bo czym miał się pochwalić? Uczestnictwem w ustaleniach okrągłego stołu? Przecież wydarzenie to w dzisiejszych kręgach patriotycznych jest negatywnie oceniane. Ścisłą współpracą z Wałęsą, który ich wyniósł do polityki i popierał gdzie mógł (choćby wsadzając Jarosława na fotel redaktora naczelnego tygodnika Samoobrona, przy gremialnym sprzeciwie redakcji), którego później bezceremonialnie zniszczyli?
 
Stąd Jarosław łapie się symboli narodowych. W marszu „w obronie Radia Maryja” pod hasłem „Obudź się Polsko” zawłaszcza symbol Polski Walczącej - kotwicę. Jakie ma PiS do niego prawo? Nie ich to bohaterstwo i nie ich sława zwycięstwa i łzy klęski. Rok później próbują wykorzystać znak „W”, Powstania Warszawskiego”, tu jednak spotykają się już ze zdecydowanym oporem środowisk kombatanckich. Symbole narodowe są symbolami narodu, nie żadnej partii. Są symbolami bohaterów tamtych wydarzeń, którym należy się hołd, ale również szacunek, by ich dzieła nie nurzać w bagnie dzisiejszej brudnej polityki, nie wykorzystywać do osiągania własnych celów, do wojny polsko-polskiej PO-PiS. Nawet komuniści to szanowali (przemilczając te symbole, gdyż nie byli ich godni, lub nie były im wygodne), PiS tego nie potrafi, nie może, bo nie ma jak inaczej udowodnić swojej pierwszoplanowej pozycji wśród środowisk katolicko-patriotycznych.
 
13 grudnia
 
Dziś Jarosław próbuje wpisać się w kolejny symbol, kolejne wydarzenia, 13 grudnia, pamiątkę wprowadzenia stanu wojennego, śmierci górników, walki ludzi, którzy nie chcieli się na to zgodzić, koksowników, przy których grzali się żołnierze z poboru, przymusem włączeni w te wydarzenia po stronie, po której nie zawsze chcieli stanąć, a w czym rozkaz kazał im uczestniczyć.
 
„Jarku tu cię też nie było”, ty te dni spędziłeś w zaciszu domu, nie stałeś z górnikami, gdy do nich strzelano, nie stałeś z innymi protestującymi, nie byłeś internowany, nie byłeś prześladowany, siedziałeś spokojnie w domu w ciepłych kapciuszkach. Ty tylko „bohatersko” nie podpisałeś podkładanej ci lojalki, a oficerowie prowadzący puścili cię do domu, aby wykazać się przełożonym „sfałszowali” twoją lojalkę, co potwierdził minister sprawiedliwości w rządze PiS, Zbigniew Ziobro.
 
Za to uczestniczyłeś w wydarzeniach „okrągłego stołu”, w wydarzeniach, w których twórcom stanu wojennego, rozkazodawcom strzelania do górników daliście grubą kreskę – bezkarność, wysoką emeryturę i spokojną starość. Dzięki tej kresce nigdy za swe czyny nie odpowiedzieli, w zamian za to mogli się spokojnie uwłaszczyć na majątku narodowym w ramach prywatyzacji, z czego pan, panie Kaczyński, również nie omieszkałeś skorzystać uwłaszczając się, dzięki ustawom długoletniego współpracownika Adama Glapińskiego, na majątku RSW Prasa Książka Ruch, na budynkach przy ulicy Srebrnej w Warszawie.
 
No cóż, PiS zwiezie autokarami z całej Polski swoich zwolenników, dokładnie tak samo jak robili to komuniści tworząc pochody poparcia dla PZPR. Zrobi zadymę w Warszawie, Jarosław wygłosi płomienne przemówienie, jak to PiS-owi wybory sfałszowano i wrócą do domów, przygotowywać święta. Byle tylko nikomu się krzywda nie stała, a Warszawa nie musiała liczyć strat. Na tym zadyma się skończy i byle do wiosny drodzy rodacy.
 
Opowiedz nam dlaczego...
 
Polacy, Warszawiacy, co chcą wspólnie wspomnieć tę rocznicę pójdą pod dom gen. Kiszczaka, dawniej chodzono pod dom gen. Jaruzelskiego, by przypomnieć twórcom stanu wojennego ich zbrodnię na narodzie. To jest nasza tradycja tego dnia, a nie PiS-owskie żale, nie udowadnianie, że prezes jest wielki, tylko siły zła go gnębią.
 
Tak więc panie Kaczyński mam dla Pana propozycję na dzień 13 grudnia. Niech pan zrobi to samo co pan robił 13 grudnia 1981 roku, w dniu wprowadzenia stanu wojennego, rano spokojnie zje śniadanko, pójdzie do kościoła koło południa, pomodlić się za ofiary stanu wojennego. Jeśli chce Pan być z Polakami, i czuje Pan wspólnotę z Polakami, proszę przyjść pod dom gen. Kiszczaka. Opowiedzieć, jak i dlaczego przy okrągłym stole zapewnialiście tym ludziom bezpieczną i dostatnią starość, może to zrozumiemy, bo dziś nie jesteśmy w stanie tego zrozumieć. Tak w Warszawie obchodzi się to święto, tak Polacy obchodzą to święto. Przychodzą sami, nie organizowanymi partyjnymi spędami – wycieczkami, gdzie dla własnej kariery politycznej trzeba pojechać. To odrobina polskości, nie zawłaszczona jeszcze przez zaślepionych pędem do władzy działaczy partyjnych.
 
Miejmy nadzieję, że Polska się jednak budzi. Dziś coraz więcej ludzi widzi dwustronny kij z jednej strony PO z drugiej PiS, reprezentujący w naszym kraju interesy dwóch ośrodków (PO – koncernów Europy Zachodniej i Unii, a PiS - USA i Izraela, redemptorystów). Wszakże to Lech Kaczyński na spotkaniu z dezerterami z Armii Andersa (tymi co zostali w Galilei, Judei, Palestynie i tam utworzyli państwo Izrael) powiedział, że nieważne, kto będzie rządził w Polsce, bo rządy w Polsce się zmieniają, ale bez względu na te zmiany interesy Izraela będą w Polsce zabezpieczone, nawet jeśli byśmy mieli to krwią przepłacić, my przecież „strachliwi” nie jesteśmy. No cóż, dziwne to słowa jak na „polskiego patriotę”, nieprawdaż?

  

KOMENTARZE

  • @
    Tak tylko na marginesie; skoro Jarosław zwalcza przemoc w rodzinie, to kto w jego rodzinie tej przemocy jest wykonawcą?
  • autor
    Przecież po to był Jaruzel stworzony by odebrać włądzę chamom i przekazać włądzę garbonosym. Przecież stan wojenny też wprowadził po to aby 1 mln Polaków albo wyrzucić z Polski albo ich zeszmacić, tak by po kilku latach oddać włądzę koncesjonowanej opozycji solidarnościowej na czele z Michnikiem, Kuroniem, Geremkiem. Bezwzględnie Jaruzel miał za zadanie doprowadzić do włądzy w Polsce puławian i oni rządzą już 25 lata i zapowiada się, że rządzić będą jeszcze kilka lat i nie ważne jak będą się nazywać PO czy PIS, SLD, Bosak, Zawisza, Palikot ważne, że ten układ obecny tworzony jest na podobnych zasadach jak to miało miejsce za czasów Jaruzela.
    Podkreślam zawsze, że ci obecni kawiorowi politycy dają tylko swoje ryje do TV, a tak naprawdę, to sejm jest po za sejmem, Rząd jest po za rządem itd. rezydent po za rezydentem. Rządzą nami ci, którym płacą ludzie z cenia.
    POPIS - to sztuczna opozycja, Razem byli w rządach Mazowieckiego, Olszewskiego, Pawlaka, Bieleckiego, Suchockiej, Buzka, Mieli senatoró, szefa NIK, BBN, knacelarię prezydenta Wałęsy, PiS miał władzę itd. i co zrobili dobrego dla Polski???? POPIS - czyli AjWajEs - to sztuczny podział z jednakowym programem - czyli, kłamać, zadłużać Polskę, kraść, wiernie służyć swoim mocodawcom, prowadzić podstępny, papierowy ekonomiczny i polityczny rozbiór Polski. POPIS to zewnętrzni agenci różnych korporacji i służb, pracujący na rzecz masonerii.
    Chcąc zrozumieć uprawianą politykę Kaczyńskiego, to trzeba bardzo dokłądnie prześwietlić działalność ich ojca Rajmunda, wszystko wskazuje na to, że synowie przejęli te same buty w których chodził ich pjciec, to jest ten sam kanał i ta sama ścieżka.
    Byłem w podziemnej S na Mazowszu, często przebywałęm Przy kościele św. St. Kostki, brałęm udział w wszystkich manifestacjach w Warszawie w stanie wojennym, byłem pierwszy, który zorganizował strajk w Ursusie, nigdy w tamtych czasach nie widziałęm nigdzie J. Kaczyńskiego. Dopiero zobaczyłem go na zjeżdzie S Regionu Mazowsze w 1988 roku przy ul Karolkowej, który mnie zaatakował, za to, że ja wstałem i powiedziałęm żeby wyrzucić żydów i pzpr-wców z S, o mało by mnie nie zlinczowali za to, prym wiódł Kaczyński.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:42:17
    Może w ramach ochrony rodziny przed przemocą on tej rodziny nie założył. Gehennę miała by kobieta, która z takim człowiekiem by rodzinę założyła.
  • @Wrzodak Z. 09:35:13
    O Kaczyńskim można by powiedzieć wiele, ale jedno należy powiedzieć, Patriotą to on na pewno nie jest, a jeśli już jest, to na pewno nie Polski. W stanie wojennym, to raczej Bracia nie byli bardzo aktywni, pojawiają się dopiero przy okrągłym stole.
    Najgorsze jest to, że w PiS, za co by się nie wziąć, to wszystko oparte jest na kłamstwie, operują czystą socjotechniką. Katolickość, patriotyzm, niektórzy wierzą Kaczyńskiemu na tych samych zasadach, co wierzą księdzu.
  • Jaromir 09:50:33
    .
    8-)))))))))))
    Kurdupel Jar ksywa operacyjna panöw w smutnych garniturach - HIACYNT to pedal , pijak i zlodziej , wiec ....
    Zbyt malo smerfujesz w sieci kolezko sympatyczny .
  • Wrzodak Z. alias Zygmus_Traktor 09:35:13
    .
    Zielone bingo !
  • @Jaromir 09:57:54
    Dokładnei tak. Ja znam 95% posłów PiS, siedzieli obok mnie i muszę powiedzieć, że ich wiedza jest na poziomie gimnazialisty, są to lenie, karierowicze, tchórze, pazerni na grosz itd. Im łatwo wtłoczyć nienawiść fałszywą przeciwko komuś, w tym przypadku oni wierzą, że Rosja nas okradłą, że oni nas niszczą, że wszystko co złe to Rosja, za to w ciemno i na kolanach będą słuchać parchatego z usraela, Żyd dla nich to jak brat, dla nich komunista to Ruski, nie Żyd wymyślił i kierował bolszewikami, tylko Ruski. Jak powiesz, że Stalin to mieszanka Gruzina z żydem, to mają cię za agenta, a o Berii, i innych żydach nie powiedzą inaczej jak Ruskie.
    Oni wierzą w brednie banderowców, że ci wymordowali Polaków na Wołyniu dlatego, że ,,współpracowali" z sowietami nasi Rodacy, dlatego w ogóle nie zajmują się tą sprawą i zresztą wiedzy nie mają.
    Podobnie jest z ekonomią i gospodarką - kompletnie otumanieni brakiem wiedzy, dlatego są takie efekty rządów obozu Kaczyńskich, Kwaśniewskich, Tusków - Polska rozbiorowa. Najgorsze jest to, że oni nie wierzą, że są zwyczajnie głupi.
    Dlatego nie ważne czy będzie rządził PiS czy PO, SLD Palikot, Bosak to będzie i tak ambasada mała i duża kierować upadłym państwem.
  • @Max von Stirlitz 10:00:23
    Ja tam o rękę pana Jarosława się nie ubiegam, więc mi tam rybka, czy lubi chłopców, czy dziewczynki a może tylko samego siebie. Za to mam wielki szacunek do Marii Kaczyńskiej, że z dwoma takimi była w stanie wytrzymać, pewnie ją tam żywcem do nieba wzięli, bo piekło i czyściec to ona miała na ziemi.
  • @Wrzodak Z. 10:18:30
    Posłów PiS nie znam osobiście, w polityce się nie grzebię, ale jak ich się słucha w radiu, czy TV to jest coś tak charakterystycznego, że nawet nie patrząc kto od razu wiadomo, osoba z PiS. Charakterystyczną ciekawostką jest, że PiS w sumie ma ludzi o wyższym wykształceniu niż PO, ale trafiają tylko do ludzi znacznie niższym wykształceniu niż elektorat PO. Ich techniki socjotechniczne są tak niskich lotów, że aż nie wiadomo, czy się śmiać czy płakać. Jest tu na Neon pewien "redaktor" co sieje propagandę taką, że człowiek się zastanawia, do kogo to dociera. Wielokrotnie powtarzane te same informacje. Zestawienia od czapy, np. pokazywanie wyników referendum w Warszawie, gdzie wiadomo, że zwolennicy HGW po prostu olali to referendum jako nie sfałszowany wynik wyborów, gdy do urn pójdą zarówno zwolennicy jak i przeciwnicy HGW.
    Jeśli tych ludzi taką papką karmią i jeśli oni jeszcze to przyjmują, to musi być tak jak Pan pisze. Kompletne otumanienie.
  • @Wrzodak Z. 09:35:13
    Mam wiele szacunku dla pańskiej wiedzy. Mam też wątpliwości odnośnie niektórych ocen.

    Czy rzeczywiście Jaruzelski był marionetką w rękach "puławian", czy też próbował jakoś przeciwdziałać przejęciu pełnej kontroli przez tę opcję?
    Na pewno za czasów jego władzy dokonano ekspedycji czynników patriotycznych. Fakt.
    Pytanie: czy było to świadomym zamierzeniem, czy też siły wewnętrznej opozycji działały własnymi torami?
    Kuriozalna jest sprawa Popiełuszki.

    Wiadomo, że ta opcja nigdy nie darowuje. Stąd mimo, że np. "odpieprzcie się od Jaruzelskiego", to cały czas była nagonka. Podobnie z Kiszczakiem. Nie, abym był za nimi, ale pewne sprawy dają do myślenia.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031