Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
34 posty 428 komentarzy

Jaromir

Jaromir - Człowiek, który odcina się od kultury i historii swych ojców jest jak iskra, co zgaśnie zawieszona w bezmiarze przestrzeni.

Wybory rozstrzygnięte, czas pogratulować zwycięzcom

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Demokracja to ustrój, w którym 51% wyborców może zadecydować za 49% procent pozostałych. Trudno jeszcze mówić o pełnym rozstrzygnięciu, to nastąpi gdy policzone zostaną wszystkie głosy, ale pewne wnioski można wyciągnąć już dziś.

Zacznę od miasta, które jest mi bliskie od Warszawy. Wygrywa, jak należałoby się tego spodziewać po pierwszej turze wyborów dotychczasowa prezydent Hanna Gronkiewicz Waltz. Z wynikiem 58.8 w stosunki do 43.2 dla Jacka Sasina. Pomimo tego wyniku, warto zwrócić uwagę na fakt, że Warszawiacy pokazali wyraźną żółtą kartkę dotychczasowej prezydent. Poprzednie wybory wygrała w pierwszej turze. Jacek Sasin nie był silną kandydaturą, w pierwszej turze przegrał znacząco. A mimo to, zdołał naprawdę dużo odrobić. Wiele zamieszania na pewno zrobiła sprawa niesprawdzonego oprogramowania z pierwszej tury wyborów i oskarżenia o fałszowanie wyborów. Ale moje gratulacje dla pana Sasina, dobra robota. Jest to wyraźna wskazówka, że Hanna Gronkiewicz Waltz powoli się wypala, co jest normalne dla urzędującego prezydenta, ale równocześnie jest wskazówką, że coś w sposobie rządzenia misi zrobić. Inaczej po kolejnych wyborach, będzie musiała sobie poszukać innego zajęcia. Ale to dopiera za 4 lata.

Z drugiej strony trzeba powiedzieć, że dla PiS urząd ten jest mocno priorytetowym, naprawdę nie wiem, czemu przedstawiono tę kandydaturę, gdy już wcześniej wskazywano na prof. Glińskiego. Wiadomo, to teoretyk, największą sumą, jaką obracał, to było jego kieszonkowe. Po kompletnej klapie, jaką były rządy Lecha Kaczyńskiego i Kazimierza Marcinkiewicza, ale przecież doświadczenie Sasina w działalności samorządowej jest niewiele większe. PiS powoli w Warszawie odrabia straty. Mimo tego Warszawa nadal wyraźnie pokazuje PiS, traktujcie to miasto poważnie, nie jesteśmy łasi na kiełbasę wyborczą, dajcie sobie spokój z opowiadaniem, że samoloty nie będą latały nad Ursynowem (co obiecywał Kaczyński w referendum), czy też z bezpłatnymi biletami komunikacyjnymi, nie z nami te numery Jarosławe Kaczyński. Od polityków wymagamy dbałości o miasto, traktowania nas poważnie i realnych propozycji nie PR-owskiej papki, jaka pada z ust polityków PiS.


PO również poprawia swoje posiadanie w Poznaniu. Tam popierany przez PO Jacek Jaśkowiak zdetronizował dotychczasowego prezydenta Ryszarda Grobelnego.

W Krakowie bez zmian, wygrywa rządzący tym miastem od roku 2002 Jacek Majchrowski. Trudno jest tu osobie, która nie mieszka w tym mieście a tylko jest jego miłośnikiem i ma w nim przyjaciół, którzy co nieco o tych rządach powiedzieli, wypowiadać się. Po prostu wyborcy zadecydowali, trzeba uszanować ich wolę, to oni będą pili piwo, które sobie nawarzyli.

Ciekawa sytuacja powstała we Wrocławiu. Tu mamy jakby remis dotychczasowy prezydent popierany przez PO Rafał Dudkiewicz uzyskuje 52.7 a popierana przez PiS Mirosława Stachowiak-Różecka 47.3. Biorąc pod uwagę, że są to tylko sondaże, nie końcowe wyniki różnie może jeszcze być.

W Katowicach odnotowujemy wyraźne zwycięstwo Marcina Krupy 69,7% popieranego przez dotychczasowego prezydenta tego miasta rządzącego od 1998 roku z poparciem AWS, Piotra Czesława Uszoka w stosunku do Andrzeja Sośnierza 30.3% Co jest wyraźną porażką PiS w tym mieście. Czyli w zasadzie bez zmian.

 
W Gdańsku również bez zmian wygrywa popierany przez PO Piotr Bogdan Abramowicz 59.4% głosów z popieranym przez PiS Andrzejem Jaworowskim. 40.6%.

 
Cóż można stwierdzić, nadal PiS nie ma pomysłu na duże miasta. Winą za to obarczył bym, bezsprzecznie ogromny wysiłek tyle, że włożony kompletnie bezsensownie ułożoną kampanię wyborczą, która działała na zasadzie, lokalni działacze przedstawiali Kaczyńskiemu bolączki danych regionów i ewentualne własne sukcesy. Kaczyński obiecywał obywatelom to, co wykazano jako bolączki i wskazywał osiągnięcia po czym jechał do kolejnego miasta. „Ursynów, samoloty nie będą latały nad blokami, Elbląg, ludzie potrzebują miejsc pracy i dobrej służby zdrowia, a fontanny też się przydadzą, Warszawa, darmowe bilety komunikacji..., Panie Kaczyński, to nie jest metoda na zwycięstwo w mieście, gdzie odsetek ludzi wykształconych, będących w stanie rozgryźć tę kiełbasę zanim pozostanie po niej tylko smród, jest zbyt duży, by PiS mógł liczyć na cokolwiek więcej.

Nie można liczyć na to, by obecne kierownictwo PiS było w stanie wygenerować z siebie coś więcej, niż, jak to określił Jarosław Kaczyński "dobra zapowiedź na przyszłość". Zwróćmy uwagę, że PiS w tych wyborach zrobił chyba wszystko co mógł. W zasadzie twarzą kampanii ogólnopolskiej był Jarosław Kaczyński i Adam Hofman (w końcówce wyrzucony z partii). To oni nie ustawali w wysiłkach jeżdżąc po kraju. Oni sprawiali wrażenie, jakby brali udział w wyborach parlamentarnych, gdzie wygrywa partia, nie lokalne układy i sympatie do poszczególnych ludzi. Wszystkie osoby kontrowersyjne jak Antoni Macierewicz czy prof. Krystyna Pawłowicz zostały głęboko schowane, by swymi wypowiedziami nie raziły wyborców. Jarosław Kaczyński nie może mówić o czyjejkolwiek winie lub sukcesie. To wszystko On.

Dlatego dziś można przyjąć za pewnik, póki będzie obecne przywództwo partii, póty będzie to co jest. Jako ciekawostkę warto przypomnieć, że Jarosław Kaczyński obiecywał już po raz drugi, że jeśli przegra wybory to...”. „No cóż, jak mój brat będzie prezydentem...”. Ech... Pytanie, co na to struktury PiS?

 

KOMENTARZE

  • Internauci kontra PKW: Wyborcza Tragi-Komedia Hanki z Wawy
    .

    W artykule na portalu Wp.pl HGW obiecuje: Chciałabym, abyśmy 14 grudnia pojechali II linią metra, ... i prosi: Poczekajmy cierpliwie do wyników PKW - INTERNAUCI NIE CZEKAJĄ: OCENIAJĄ

    Oceny do artykułu pt: Hanna Gronkiewicz-Waltz: zdążę wszystko zrealizować

    35 głosów na TAK = 12.92%
    236 głosów na NIE = 87.08%

    *JEŚLI TAK WYLICZY PKW TO GRATULUJĘ, UZNAM II-GĄ TURĘ WYBORÓW ZA UCZCIWĄ / JEŚLI WYNIK BĘDZIE ZNACZĄCO ODBIEGAŁ, TO ZWĄTPIĘ W UCZCIWOŚĆ PKW >>> http://nichcik.neon24.pl/post/115986,internauci-kontra-pkw-wyborcza-tragi-komedia-hanki-z-wawy

    .
  • Mr. Jaromir
    .
    Leniwa , niedopracowana notka o jakis tam polskich wyborach lokalnych .
    Poszukaj kwoty dotacji budzetowej za rok 2014 na :
    --- PO czyli peowskie obszczymurki
    --- Piß- zdu - kawiorowa koncesjonowana opozycja
    --- LSD - kreska karbidu afganskiego Ninoczku
    --- PSL - polskie sieroty ludowe po Red Army .
    --- i pozostala platna sieczka fikcji partyjnej pedalöw , zydöw i cyklistöw .
    NIC nie powstrzymuje siwych chujköw od transferu corocznego poteznej kasy z podatköw Polaköw na smiesznie zalosne ustawki wyborcze - czytaj listy partyjne - mimo , ze rdzenni Polacy klada i dalej jada z koksem by zyc .Olewaja porannym moczem cala fikcje wyborcza .
    Dane jakie publikujesz sa z kategorii science-fiction, broszurka propagandy o smakowitym tytule : Wyjebany w Kosmos czyli zwykle bicie piany w klozecie .
    Autor uczony grecki Sedes z Ebonitu
    Glosuja TYLKO ci od dostepu do koryta panstwowego by zachowac miesieczne zerowisko .
    Reszta czyli 92% Polaköw ma na to wyjebane !
    Stad cale zamieszanie i padl system ( sic ! ) PKW czyli Polskie Kurwy Wynajete .
    Zajmij sie cwaniaczku propagandowy szydelkowaniem , bedzie z tego wiecej pozytku .

    Robila baba na drutach .
    Przejechal tramwaj .
    I spadla .
  • @red. Nichcik 02:04:43
    Znowu propagujesz narzędzie dla PiS-trolli. Ile razy ci mówiłem, wyborcy są za mądrzy na PiS. Jak widzisz, tyle pracy, tyle jeżdżenia i PiS dostał totalnego łupia. Dlaczego, bo traktuje wyborców jako stado baranów. Takimi sondażami,
    PiS wygrało tylko w regionach najmniej uprzemysłowionych Polski, najbiedniejszych. Choć i tam są oznaki, że ludzie się budzą. PiS przegrywa w Tarnowie, w Nowym Sączu ledwo wygrała, raptem 118 głosami.

    Mówię ci, PiS-owski PR jest bardzo kiepski, Chcesz ocenę pod artykułem uznać za wyniki wyborcze? Nic dziwnego, że jak PIS posługuje się takimi sondażami, to potem twierdzi, że wyniki sfałszowano.
  • @Jaromir 09:18:21
    PISUAR - to KAWIOROWA KONCESJONOWANA OPOZYCJA - dobre.




    W Y B O R Y S A M O R Z Ą D O W E

    U S T A W A
    z dnia 16 lipca 1998r.
    Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw
    (Dz.U. Nr 95, poz.602), (która nie uległa zmianie)
    jest rażąco niezgodna
    z Konstytucją z 1997r. Rzeczypospolitej Polskiej
    U Z A S A D N I E N I E
    1. Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej stanowi:
    Art.164,
    1. Podstawową jednostką samorządu terytorialnego jest gmina.
    Art.169,
    1. Jednostki samorządu terytorialnego wykonują swoje zadania
    za pośrednictwem organów stanowiących i wykonawczych.
    2. Wybory do organów stanowiących są powszechne, równe, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu tajnym. Zasady i tryb zgłaszania kandydatów oraz przeprowadzania wyborów jak również warunki ważności wyborów określa ustawa.
    2. Ordynacja wyborcza według wyżej wskazanej Ustawy:

    Art. 1. Ustawa określa zasady i tryb przeprowadzania wyborów do rad
    gmin, rad powiatów i sejmików województw, zgłaszania
    kandydatów oraz warunki ważności tych wyborów.
    Art.2.1. Wybory do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw są
    powszechne, równe, bezpośrednie i odbywają się w głosowaniu
    tajnym.
    Art.86.1. Radni są wybierani w okręgach wyborczych bezpośrednio
    spośród zgłoszonych kandydatów
    2. Na jednego kandydata wyborca może oddać tylko jeden głos.
    Powyższe jest zgodne z Konstytucją. Są to wybory bezpośrednie (większościowe).
    Jednak dalsze przepisy tej Ustawy dzielą wyborców oraz kandydatów do rad gmin, odpowiednio na dwie różne kategorie. Jedna z tych kategorii ,,skazana jest” na udział w wyborach tylko bezpośrednich (gminy do 20 000 mieszkańców), a druga kategoria – na udział w wyborach tylko proporcjonalnych (gminy powyżej 20 000 mieszkańców).
    A to wprost oznacza, że rodzaj wyborów oraz sposób głosowania zależą od wielkości gminy.
    Ale taki podział wyborców oraz wyborów do rad gmin jest rażąco niezgodny z Konstytucją !!!
    3.Wnioski:
    3.1. Według wskazanej Ustawy, w gminach liczących powyżej
    20 000 mieszkańców, wybory przeprowadzane są tylko według
    ordynacji proporcjonalnej (Art.88.1 oraz 118.1.).
    W przypadku wyborów do rad gmin, Konstytucja wskazuje
    tylko wybory bezpośrednie.
    A to z kolei oznacza, że w gminach liczących powyżej 20 000
    mieszkańców wybory do rad gmin przeprowadzane są rażąco
    niezgodnie z Konstytucją (Art. 169.2.1.).
    3.2. Według wskazanej Ustawy, wybory do rad powiatów
    przeprowadzane są tylko według ordynacji proporcjonalnej
    (Art.147.1.).
    A to z kolei oznacza, że wybory do rad powiatów
    przeprowadzane są rażąco niezgodnie z Konstytucją (Art.
    169.2.), a która wskazuje tylko wybory bezpośrednie.
    3.3. Według wskazanej Ustawy, wybory do sejmików województw przeprowadzane są tylko według ordynacji proporcjonalnej (Art.173.1.).
    A to z kolei oznacza, że wybory do sejmików województw przeprowadzane są rażąco niezgodnie z Konstytucją (Art.169.2.), a która wskazuje tylko wybory bezpośrednie.
    3.4. Wybory do Sejmu, na przestrzeni ostatnich 25 lat, również
    przeprowadzane były częściowo niezgodnie z Konstytucją,
    ponieważ w Ustawie całkowicie pominięte są okręgi
    wyborcze według ordynacji wyborczej bezpośredniej
    (większościowej).
    A to z kolei oznacza, że co najmniej połowa posłów do Sejmu
    została ,,wybrana” i jest ,,wybierana” niezgodnie
    z Konstytucją!!!
    Tym samym Sejm jest nielegalny, a uchwalone ustawy tak
    ,,wybranego” Sejmu są nieważne z mocy ustawy
    konstytucyjnej, która jest najwyższym prawem RP.
    Z kolei, Rząd Polski jest nielegalny, ponieważ udzielane jest
    mu wotum zaufania (Art.154.2. Konstytucji) przez
    (nielegalny) Sejm.
  • @Wrzodak Z. 22:05:52
    PiS to takie pocieszne stworzenie, powiedzmy bobas w młodszej grupie przedszkolnej. Wszyscy im na złość robią, zabawki (rządy Polską) nie dadzą, choć wcześniej te rządy za dotację do partii sprzedali. Wszyscy im fałszują wybory, (nie potrafią się zdecydować czy te ostanie to sfałszowało PO czy może PSL), wzięli im samolot, co próbował lądować wbrew wszelkim zasadom bezpieczeństwa we mgle zestrzelili parówką i puszką po piwie.
    Jest jednak jedna sprawa, którą muszę również do Pana ogródka wrzucić. Nawet jeśli bym się z koniem na łeb pozamieniał, to nie pojmę jak w kraju rolniczym, kraju leżącym w najlepszej pod względem rolnictwa strefie geograficznej może upaść fabryka maszyn rolniczych, fabryka ciągników? Pan był wtedy w związkach, gdy Ursus upadał. Wiem że to jeden z większych przekrętów PiS, ale nadal pytanie do Solidarności, gdzieście byli, czemu złodziejom i niszczycielom po łapach nie daliście?
  • @Jaromir 00:34:56
    Oświadczenie

    w sprawie: audycji telewizyjnej w TV Trwam o zlikwidowanej fabryce Ursus


    W dniu 17.08.2011 roku TV Trwam nadała audycję, chyba na żywo, z Zakładów Ursus w Warszawie pt. ,,Po stronie prawdy”. Audycję prowadził ksiądz Piotr Dedla wraz z młodą kobietą. Audycja dotyczyła upadku fabryki traktorów w Ursusie. Udział wzięli pracownicy Ursusa, działacze związkowi oraz politycy z PiS. Audycja była na żenująco niskim poziomie, absolutnie nie dotykała sedna sprawy, wypowiadać się mogli w tej audycji działacze związkowi, którzy przyczynili się do upadku tej fabryki. To ci związkowcy na czele z Kierzkowskim wyrazili zgodę na sprzedaż spółki Ursus na rzecz firmy tureckiej, która wyprowadziła majątek z Ursusa oraz pieniądze. Zgodę na sprzedaż fabryki działacze związkowi podpisali u byłej komunistki Henryki Bochniarz na zapleczu jej apartamentów. Pseudozwiązkowcy wprowadzeni zostali tylnymi drzwiami na zaplecze siedziby pani Bochniarz w celu złożenia podpisu na przyszły upadek Ursusa. Wszystkie te decyzje działy się za kadencji rządu Jarosława Kaczyńskiego. W tym czasie przewodniczący ,,S” w Ursusie Kierzkowski za moimi plecami umawiał się z Ministrem Skarbu Państwa Jasińskim na sprzedaż Ursusa i wyeliminowanie mnie z wiedzy o sprzedaży fabryki. Moje liczne wystąpienia do ministra Jasińskiego dotyczące sprzedaży kończyły się jego zapewnieniem, że Ursus nie będzie sprzedany obcemu kapitałowi, ponieważ inwestor turecki nie przedstawił wiarygodnego planu rozwoju Ursusa. Niestety, minister Jasiński co innego mówił w Sejmie, a co innego robił w ministerstwie. On wyraził zgodę, aby państwowa spółka Bumar sprzedała Ursus - Turkom. To był ,,gwóźdź do trumny” dla tej fabryki, zapachniało likwidacją tysięcy miejsc pracy. PiS, zamiast ratować polski przemysł, przyczynił się do jego upadku. Moje zapytanie poselskie nr 2564 z V kadencji Sejmu wraz z odpowiedzią „gwiazdy” Naszego Dziennika i TV Trwam – skrajnego liberała Szałamachy – świadczą o celowym i świadomym wypuszczeniu Ursusa z rąk polskich. To za czasów PiS prezesem Bumaru został Tomasz Dembski, specjalista od zakupu tuszu do drukarek w jednej ze stołecznych firm, który nie miał pojęcia o kierowaniu wielkim holdingiem przemysłowym oraz o handlu bronią. Skończyło się to załamaniem finansowym firmy Bumar, czego następstwem było wyciąganie kasy ze spółek, których właścicielem był Bumar, w tym od spółki Ursus.Tak jak mówią pracownicy Ursusa, że od 2002 roku (ja odszedłem z Ursusa w 2001 roku) firma przestała się rozwijać. W tym czasie został odwołany Stanisław Bortkiewicz z prezesa spółki Ursus. Będąc posłem na sejm, angażowałem się w niesienie nieustannej pomocy dla tej fabryki. To przy mojej pomocy i pana Bortkiewicza i posła Kołomowskiego za rządu SLD udało się wywalczyć dwukrotną pomoc dla Ursusa w latach 2003 i 2005 – w sumie 28 mln. zł. Część tych pieniędzy została rozkradziona za rządów PiS, pod nosem związkowca Kierzkowskiego. Zawiadomiłem o tym zdarzeniu prokuraturę i ABW, do dziś nie zostałem nawet przesłuchany. Jak powiedział w Sejmie, w obecności posłów, prezes Bumaru Baczyński – pieniądze te mogły zostać wykorzystane przez jedną z kluczowych partii w naszym kraju na rzecz kampanii wyborczej.
    Gdy powstał Rząd pod kierownictwem PiS, liczyłem, że będzie rozliczenie afer prywatyzacyjnych i innych. Niestety, nic takiego nie nastąpiło, wręcz przeciwnie, sprzedaż polskiego majątku narodowego była kontynuowana. PiS sprzedał nie tylko Ursus, ale też PZL Mielec, Stocznię Gdańską, Polskie Huty Stali i inne strategiczne zakłady przemysłowe. To za rządu PiS i prezydenta Warszawy L. Kaczyńskiego podjęto decyzję, uchwalając plan przestrzenny dla tej części Warszawy, że w Ursusie nie będzie terenów przemysłowych. Tereny pod fabryką Ursus mają być przekształcone w tereny budowlano-usługowe, a więc na terenie Ursusa fabryki Ursus być nie może. Jeszcze przed podjęciem tej decyzji zaczęto sprzedawać grunty po fabryce ZPC Ursus, które nabył syn Rywina – Marcin. Następnie, przekształcone z przemysłowych w budowlane, po wielokrotnie wyższej cenie zostały sprzedane na rzecz funduszy europejskich, których właścicielami byli Kuna i Żagiel. Całą tę gigantyczną aferę opisałem w interpelacji nr 6598 V kadencji Sejmu. Proszę o zapoznanie się z tą interpelacją wraz z kompromitującą odpowiedzią, której udzieliła w imieniu pana Ziobry pani Kempa.
    Dwie wasze, proszę Księdza, gwiazdy medialne w sposób żenujący odpowiadają mi, że przestępstwa w sprawie sprzedaży ziemi w Ursusie nie ma!!! Syn Rywina mógł zarobić nawet 400 mln. zł na odsprzedaży ziemi tylko z powodu przekształcenia jej przez radę Warszawy, w której większość i prezydenta miało PiS.
    Co na to media związane z Ojcem Rydzykiem??? Organizują spęd telewizyjny dla TV Trwam w Ursusie i zapraszają polityków PiS, którzy kosztem wielu uczciwych i pokrzywdzonych przez partię PiS pracowników Ursusa robią sobie kampanię wyborczą! Kosztem zlikwidowanej fabryki i bezrobotnych ludzi z tej fabryki! Przekaz, jaki zafundowała TV Trwam swoim słuchaczom jest taki, że nawet pracownicy Ursusa są z PiS. Czy dla TV Trwam nieważne są losy fabryki i ich ludzi, a ważne jest tylko poparcie dla PiS?
    W audycji tej wypowiada się kobieta, chyba posłanka z PiS o nazwisku Wiśniewska, o zgrozo! Jest ona posłem na Sejm a nie miała zielonego pojęcia o czym mówiła. Widać gołym okiem, że na posła w ogóle się nie nadaje. Wypowiada się Poseł Jaworski, były prezes Stoczni Gdańskiej, tej stoczni, która za jego kadencji została sprzedana na rzecz Ukraińców, którzy nabyli ją za długi zaciągnięte w hucie Częstochowa. (patrz biuletyn sejmowej komisji skarbu państwa nr. 72 V kadencji) Za jego czasów kupowano bardzo drogo u kooperantów podzespoły do montażu statków a statki ze stratą sprzedawane były przez izraelską firmę, która była sponsorem fundacji Kwaśniewskiej. To za jego czasów w Radach Nadzorczych spółek, które dostarczały towar do stoczni, zasiadali działacze związkowi. To Pan Jaworski razem z działaczami związkowymi zasiada w fundacji, którą sponsoruje firma izraelska.
    Ojcze Piotrze, czy mógłby Ojciec mi wytłumaczyć, w czym pomoże Ursusowi Poseł Jaworski?
    Reklamowany był też taki łazik sejmowy o nazwisku Walczak, który nie wiadomo kogo reprezentuje, wiedzy o przemyśle nie posiada żadnej, ale opowiadał coś o dobrym Pis-ie.
    Dlaczego w imię prawdy nie zaproszono do audycji o Ursusie panów Baczyńskiego, Dembskiego, Jasińskiego, Burego, Wrzodaka, Bortkiewicza oraz osób z poszczególnych partii, w tym z PiS? Wtedy ta audycja byłaby wiarygodna i widzowie by ocenili, kto jest kto.
    Dlaczego na siłę lansujecie partię, która ze względu na swoje postępowanie jest nie wiarygodna ani pod względem moralnym ani politycznym.
    Dlaczego lansujecie partię internacjonalistyczną, która nie broni życia od poczęcia do naturalnej śmierci, wprowadziła razem z Kwaśniewskim, Geremkiem Polskę do UE, przyjęli antypolski ,,traktat lizboński”, wyprzedawali majątek narodowy za bezcen obcym itd.
    Dlaczego lansujecie tylko tą partię?
    Dlaczego w stosunku do innych stosujecie cenzurę?
    Czy obawiacie się pokazywania i mówienie prawdy?
    Dlaczego kosztem ludzi zwolnionych z zlikwidowanej i na zgliszczach tej fabryki jej kaci, mogą sobie robić polityczny biznes?
    Dlaczego TV Trwam boi się przeprowadzenia konfrontacji między różnymi środowiskami, które odpowiadają za tragiczny los fabryki?

    Ojcze Piotrze, czy Ojciec robi program pt. ,,po stronie prawdy” czy program po ,,stronie kłamstwa”? W programie tym, nie dość, że wypowiada się w sposób żenujący szef związkowej Solidarności, to jeszcze za wszelką cenę ukrywa się prawdziwych katów Ursusa, szczególnie to, że Ursus został sprywatyzowany, czyli sprzedany przez Rząd PiS z dopłatą przez Polskę na rzecz tureckiego inwestora, że związkowcy zgodzili się na tę haniebną sprzedaż, że inwestor turecki skorzystał na przeglądzie fabryki poczym wycofał się z jej finansowania, ponieważ sam był bankrutem, a skutkiem tych decyzji, czyli bardzo nieudolnej prywatyzacji, jest obecna sytuacja Ursusa. Obecna władza PO-PSL skorzystała tylko na tym, że inwestor turecki wycofał się i ponownie teraz dokonała ,,prywatyzacji”, też haniebnej, która polegała na tym, że fabryka Ursus została wyprowadzona z Ursusa, a pod szyldem Ursus mogą być montowane chińskie traktory, że za tą prywatyzacją stoją koledzy wiceministra Burego, a w radzie nadzorczej spółki Warfama, która przejęła spółkę Ursus za 1 zł jest były Premier Henryk Goryszewski z byłego ZCHN-u, serdeczny kolega Ryszarda Czarneckiego z Pis-u

    Przypomnę kilka faktów związanych z Ursusem. Gdy zostałem szefem Solidarności Ursusa w 1991 roku, zadłużenie wynosiło 7 bln starych złotych. Były to długi związane z rozbudową Ursusa – kredyt na inwestycję zaciągnięty przez ZPC Ursus w latach 80-tych, służył na rozbudowę całego holdingu Ursusa. Polityka Balcerowicza doprowadziła do ogromnej sztucznej inflacji i z tego tytułu powstał dług. Następne 4 bln. zł to naliczanie na rzecz Ursusa podatku z tytułu tzw. popiwku. Wartość firmy wynosiła około 8 bln. zł i lawinowo spadała. Przez dziesięć lat wspólnie z załogą Ursusa walczyliśmy o ratunek dla fabryki, ale polityka kolejnych rządów zmierzała do tego, aby zlikwidować wszystko, co wiąże się z polską myślą techniczną. Oddech złapaliśmy w latach 1994-97. Wtedy produkcja i sprzedaż wrosła do poziomu 20 tys. sztuk rocznie, co poprawiło znacznie wyniki finansowe, umorzono po protestach pracowników Ursusa sztuczne odsetki od kredytów zaciągniętych w latach 80-tych w kwocie 5 bln. st. zł, co i tak zresztą nie wystarczyło do skutecznej restrukturyzacji Ursusa. Pod koniec '97 roku nastał rząd AWS – UW, czyli dzisiejszy POPIS. Balcerowicz natychmiast zaczął schładzać gospodarkę. Zaczęli wyprzedawać za bezcen majątek narodowy, dokonali spustoszenia w rolnictwie, zlikwidowali 32 linie kredytowe dla rolników, którzy nabywali m.in. maszyny rolnicze. Ponownie Ursus znalazł się w tragicznej sytuacji. Od starych długów narastały odsetki, nowe długi rosły, nastąpił spadek produkcji traktorów do poziomu 3 tys. sztuk rocznie. Tylko heroicznej postawie załogi i prezesa Bortkiewicza zawdzięcza się to, że już wtedy Ursus nie został zlikwidowany. Od roku 2001 znowu Ursus po głębokiej i koniecznej restrukturyzacji zaczął wychodzić na prostą. Ale nastał Rząd Belki, Pis-u i obecny PSL-PO, zapaść się odnowiła, aż do całkowitej likwidacji fabryki. Pokazuję obrazowo dramatyczną sytuację Fabryki wynikającą z celowego jej niszczenia. Jak widzimy, każda partia obecna na scenie politycznej ma na sumieniu likwidację Ursusa, a szczególnie PiS i PSL.
    Oświadczam, że zawsze byłem do dyspozycji Ursusa, nigdy nie odmawiałem pomocy. Chciałem po skończonej kadencji parlamentarzysty wrócić do Ursusa, ale obecni koledzy związkowcy nie życzyli sobie tego. Dziś z bólem patrzę na bezsilność ludzi z Ursusa, ich opuszczone głowy, zrezygnowanie... Tego za moich czasów nigdy nie było. Ursus był do uratowania, nawet przy tych rządach. Niestety, niektórzy byli moi koledzy ze związku dla własnej prymitywnej kariery i osobistych korzyści woleli się poddać bez najmniejszej walki. Bumar powinien ponieść konsekwencje finansowe, i to w ogromnej skali, za doprowadzenie fabryki Ursusa do takiego stanu, jaki jest obecnie, ale do takiej polityki, do walki z wrogami Ursusa potrzebni są ludzie wiarygodni i z autorytetem moralnym. Takich ludzi w Ursusie zabrakło. Konsekwencje są widoczne gołym okiem.
    Podczas audycji ,,Po stronie prawdy” nikt nawet nie wspomniał o ludziach, którzy oddali życie za Ursus, jak np. Ś.P Andrzej Krzepkowski, rzecznik prasowy Solidarności Ursusa. To bardzo przykre, że koledzy nawet nie zapytają prokuratora, co przyniosło 17-letnie śledztwo w sprawie tej zbrodni. Nie potrafią upomnieć się o takie sprawy, to mają potrafić uratować fabrykę???
    Zygmunt Wrzodak,
    były szef Solidarności Ursusa

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728